Podwójny przepis: penne z rukolą i penne z sałatą

Jako nieuleczalna wielbicielka rukoli postanowiłam pewnego razu zrobić makaron z rukolą. Znalazłam bardzo dobry przepis, który ukrywa się pod zdjęciem (wystarczy kliknąć). Na własne potrzeby zazwyczaj odejmuję mu cebulki i dodaję zwykłe, pokrojone w dużą kostkę pomidory zamiast koktajlowych. Ser feta można zastąpić startą mozzarellą, też jest bardzo dobre.

Chciałam zrobić tę potrawę w sobotę. Niestety okazało się, że nigdzie w okolicy nie można dostać rukoli, a nie miałam już czasu jechać do delikatesów. Po namyśle kupiłam więc zamiast rukoli mieszankę sałat – taką gotową mieszankę do sałatek, zapakowaną w woreczek. Wyszło pysznie.

Potrzebne (dla 2-3 osób):
makron penne
dwa duże pomidory
opakowanie sera feta
słoiczek czarnych oliwek
mix sałat (wg własnych upodobań) – 2/3 opakowania
oliwa

Makaron gotujemy al dente. Pomidory kroimy w dużą kostkę, fetę w troszkę mniejszą. Na patelnię wlewamy trochę oliwy, wrzucamy pokrojone pomidory i ser, dodajemy oliwki w całości i sałatę prosto z paczki. Krótko przesmażamy – warzywa mają być gorące, ale surowe. Nie doprawiamy – feta jest słona i to wystarczy. Nakładamy na talerze makaron i warzywa i spożywamy z kieliszkiem lekkiego białego wina. Smacznego!

Zdjęcie pochodzi ze strony zpierwszegotloczenia.pl.

Cannelloni ze szpinakiem

Szukając przepisu na cannelloni ze szpinakiem, największy problem miałam z sosem. W przepisach, które czytałam, proponuje się albo sos pomidorowy, który mi kompletnie do szpinaku nie pasuje, albo beszamelowy (znaczy z mąki), za którym nie przepadam. Zatem użyłam po prostu śmietany – wyszło pyszne.

Uwaga: czas przygotowania dłuższy niż 20 minut – zajmuje prawie godzinę.

Potrzebne (dla 4 osób):
1 opakowanie cannelloni
2 opakowania mrożonego szpinaku
1 serek feta
1 duża śmietana (lub dwie małe) 18%
3-4 ząbki czosnku
starty żółty ser

Szpinak rozmrażamy i dusimy na patelni, dodając do niego przeciśnięte przez wyciskarkę ząbki czosnku. Kiedy jest już dobry, dorzucamy fetę pokrojoną w kostkę i mieszamy, aż masa będzie mniej więcej jednolita (jeśli lubimy, można zostawić niektóre kawałki serka nie całkiem rozmieszane, to bez znaczenia).
Cannelloni wrzucamy do wielkiego gara z posolonym wrzątkiem, chwilkę podgotowujemy, po czym przelewamy zimną wodą. Postępujemy tak nawet, jeśli na opakowaniu napisano, żeby nie gotować.
Faszerujemy rurki szpinakową masą (ja użyłam do tego łyżeczki) i układamy w nasmarowanym masłem żaroodpornym naczyniu. Śmietanę mieszamy z solą, pieprzem i odrobiną wody, po czym zalewamy nią cannelloni (jeśli układamy rurki warstwowo, trzeba zalać każda warstwę kolejno). Na koniec posypujemy tartym serem i wstawiamy na 20-30 minut do piekarnika rozgrzanego do ok.180 stopni.
Smakuje świetnie i nadaje się do odgrzewania w piekarniku bądź mikrofalówce.