Bób po bieszczadzku

Przepis wyproszony u barmanki z knajpy „U Eskulapa” w Ustrzykach Górnych. Troszkę ciężkostrawny, ale bardzo dobry!

Potrzebne:
gotowany bób
cebula
sól
wszelkie ostre przyprawy, jakie mamy i lubimy

Cebulę kroimy w kosteczkę i podsmażamy na oleju. Kiedy się zeszkli, dorzucamy ugotowany bób (broń Boże nie obrany). Przyprawiamy solą, pieprzem, papryką, curry, granulowanym czosnkiem i co tam jeszcze mamy. Można dodać także trochę ziół, na przykład majeranku.
Przesmażamy krótko, wrzucamy do miseczki i jemy. Świetne z piwem.