Napój imbirowy

Zaprowadzono mnie do księgarnio-kawiarni „Wrzenie Świata”, w której podają napój, jakiego nigdy nie widziałam i nie próbowałam. A kiedy już spróbowałam, okazało się, że jest pyszny i teraz robię go sobie w domu (choć w lokalu smakuje lepiej).

Potrzebne:
pomarańcza
cytryna
świeży imbir
maliny (oczywiście mogą być mrożone)
brązowy cukier

Pomarańczę i cytrynę razem ze skórką kroimy na ćwiartki, a potem na grube plasterki. Imbir też kroimy na grube plasterki. Po kilka takich plasterków wrzucamy do szklanki albo kubka, dodajemy 1-2 maliny i zalewamy wrzątkiem. Słodzimy do smaku.

Maliny dają w zasadzie tylko kolor, więc na upartego można z nich zrezygnować. Na jeszcze bardziej upartego można użyć imbiru w proszku, zamiast świeżego – różnica jest jak między niebem w gębie a całkiem dobrym napojem ;)

5 Responses to “Napój imbirowy”

  1. Królowa Nocy Says:

    a jak to smakuje bez cukru? gębę wykrzywia, czy da radę?

  2. Luca Says:

    szczerze mówiąc, nie próbowałam bez cukru, ale myślę, że to tylko kwestia wyważenia proporcji cytryny i pomarańczy (ja daję po równo i, co tu kryć, dosładzam dwie łyżeczki).

  3. Wiśniowa Says:

    Lubię wszystko co imbirowe, więc kto wie ? Może się pokuszę :-)

  4. ylka Says:

    Ja tam idę na łatwiznę i używam soku malinowego ;-)

  5. Luca Says:

    też do tego doszłam i działa :)

Leave a Reply