Pieczone jabłka

 

 

 

 

 

 

 

 
Jesienią coraz częściej siedzimy wieczorami w domu i coraz częściej szukamy czegoś miłego, ciepłego i trochę rozpustnego, żeby było nam fajniej w klimacie, prawda, umiarkowanym. Pieczone jabłka mają wszystko, co trzeba: słodkie, sezonowe, gorące, a na upartego nawet zdrowe.

Potrzebne:
jedno duże jabłko na osobę
cukier lub miód

Jabłka myjemy, bierzemy ostry nóż i od każdego odkrawamy czapeczkę. Następnie łyżeczką lub specjalnym narzędziem usuwamy ogryzek, ale uważając, żeby zostało nam dno w jabłku. W dziurze umieszczamy łyżeczkę miodu lub cukru. Cukier nie zawsze się całkiem rozpuszcza, za to miód jest mdląco słodki, więc jak wolicie. Przykrywamy czapeczką i stawiamy do gorącego piekarnika na jakieś pół godziny. Można czasem pomacać i wyjąć tylko trochę upieczone albo bardzo miękkie, wedle gustu :)

Najlepiej smakuje z filiżanką dobrej herbaty.

2 Responses to “Pieczone jabłka”

  1. Alquana Says:

    Ja jeszcze polecam, żeby zamiast cukru czy miodu do środka włożyć łyżeczkę dżemu albo powideł – coś cudownego!

    A jak ktoś jest mało ortodoksyjny, to takie jabłka wychodzą też z mikrofalówki – mniej czasu, mniej prądu i tez niezgorsze.

  2. madziutek Says:

    Od miesiąca mam ochotę na takie pieczone jabłko i nie mogę się do tego zabrać, a przecież to takie banalnie proste :)

Leave a Reply