Carbonara

„Ale carbonarkę to jednak robisz zajebistą” – mawia moja przyjaciółka. 

Potrzebne (dla 2 osób): 
20 dag baleronu gotowanego, w plasterkach
śmietana 18%
makaron spaghetti
opcjonalnie jajko

Makaron gotujemy w osolonej wodzie al dente (na twardo znaczy). Baleron kroimy w kosteczkę i podsmażamy na oliwie, nie za mocno. Wrzucamy go następnie do gara z ugotowanym i odcedzonym makaronem, dodajemy śmietany (na oko, dla dwóch-trzech osób w zupełności wystarczy mały kubeczek), mieszamy chwilę na malutkim ogniu. Można dodać jajko: wbijamy je do gara i od razu mieszamy, zdejmujemy z ognia jak tylko zgęstnieje, nie dopuszczając do zrobienia jajecznicy z makaronem ;)

I już. Gotowe.
Dla porównania carbonara Natalii.

6 Responses to “Carbonara”

  1. ciemna blondynka Says:

    Brzmi ciekawie :) Takie bardziej włoskie, niż moje, trzeba będzie wypróbować.
    Pozdrawiam :)

  2. Anonymous Says:

    niestety ale to nie jest dobry przepis… carbonarra bez boczusiu i odrobiny cebulki nienabierze wlasciwego dla niej smaku ostrosci i zapachu… radze duzo czosnku, boczek, sos na jajku bez dwoch zdan.. przepis Natalii duuzo smaczniejszy ..

  3. Anonymous Says:

    i nie penne.. koniecznie tagiatella

  4. Luca Says:

    Drogi Anonimie
    sądzę, że to kwestia gustu ;) Co do cebuli, to słyszałam, że Włosi jej nie dodają. Co do boczku, pewnie masz rację, ale ja wolę delikatniejszy smak.
    Pozdrawiam serdecznie.

  5. Luca Says:

    Aha, a co do makaronu, to ja robię ze spaghetti – na zdjęciu tylko przypadkiem jest penne ;)

  6. Fogel Says:

    A ja tam lubię Carbonarę z farfalle :)

    Co do dodatków – ja jeszcze daję obowiązkowo czosnku i odrobinę cukru (ale nie za dużo – żeby nieco zniwelować zabijający całą resztę smak śmietany). I, jak Anonim, boczek :)

Leave a Reply